“Wiele małych kroków jest w stanie zmienić świat”

Z Sibylle Keupen, pełniącą od 1 listopada 2020 roku funkcję nadburmistrzyni Akwizgranu, rozmawia Anna Stahl-Czechowska.

Anna Stahl-Czechowska: Gratuluję zwycięstwa w wyborach! Proszę powiedzieć, co Pani najbardziej pomogło w zwycięskiej kampanii wyborczej na urząd burmistrza?

Sibylle Keupen: To przede wszystkim bezpośredni kontakt z obywatelkami i obywatelami. Wkroczyłam w kampanię, skupiając się silnie na temacie dialogu obywateli, również dzięki stworzeniu Miejsca Spotkań Obywatelek i Obywateli w centrum miasta. Była to bardzo dobra decyzja, aby być dla nich bezpośrednio dostępną i wcześnie już działać na ulicach miasta. Od samego początku ludzie bardzo dobrze przyjęli nasz pomysł „miejskiego warsztatu”, podsuwając nam swoje tematy i formułując dolegliwe problemy.

Drugim ważnym czynnikiem, w czasie koronawirusa, było  przestawienie się na cyfrowe, i interaktywne formaty. Jeden z nich nosił tytuł: ”Na filiżankę herbaty z Sibylle Keupen”. Odbywał się co dwa tygodnie, w niedzielne popołudnie, i polegał na dyskusji z trzema osobami na różnego rodzaju tematy np.: gospodarka, kultura, problemy społeczne. Inny pomysł spotkań to: „Keupen chce to wiedzieć”, czyli rozmowy z mieszkańcami Akwizgranu na ważne dla nich tematy, jak urbanistyka czy sytuacja artystek i artystów.

Wykorzystaliśmy też media społecznościowe, aby nadać polityce bardziej osobisty charakter. Tego szuka obecnie wielu młodych ludzi – polityków, których można „dotknąć”. Co jadam na śniadanie? Jakie wydarzenia kulturalne mnie interesują? W ten sposób kontakt z obywatelami został przetłumaczony na przestrzeń cyfrową. Poprzez te media  mogłam nawiązać kontakt z innymi grupami docelowymi. Przed ostatnią turą wyborów wystartowaliśmy z Instastories – co wieczór o godzinie 20.15 prowadziłam transmisję na żywo na Instagramie i Facebooku przed swoim biurem, dyskutując z ludźmi przez Internet i bezpośrednio na ulicy. Było to niezwykle interesujące i różnorodne.

Dla wielu obywatelek i obywateli ważne było, że jestem „z zewnątrz” i kandydatką obywatelską, nie mającą przeszłości politycznej i bez obciążenia politycznym bagażem. Mój sukces w wyborach pokazał bardzo wyraźnie życzenie obywateli, żeby na czele miasta stanęła ich bezpartyjna reprezentantka oraz życzenie zmiany  w podejściu do spraw publicznych. Polityka się zmienia. Odchodzi od skostniałych struktur w kierunku bliskości z obywatelem, myślenia out of the box. Poprzez dialog z miejską społecznością chcemy popchnąć do przodu transformację. Silnie zaznaczyłam to już w kampanii wyborczej i z miejsca to uhonorowano.

W kampanii wyborczej zastosowała Pani szerokie spektrum metod i tematów. O czym będą traktowały Pani pierwsze przemówienia w funkcji nadburmistrzyni?

Na początku przedstawię krótki program, w którym zaoferuję konkretne rzeczy. Jest to program małych, konkretnych kroków, mający swoją podstawę w sformułowaniu, które silnie ukształtowało mnie już w latach 80. Wiele małych kroków jest w stanie zmienić świat. Myślę, że jest to dziś ważniejsze niż kiedykolwiek dotąd. Plan „Akwizgran 2050” jest wielką wizją Akwizgranu, który chciałabym rozwinąć wspólnie z obywatelami. W kilku konkretnych projektach i eksperymentalnych przestrzeniach chciałabym poruszyć pewne sprawy – czy to w sferze mobilności, czy urbanistyki. Zawsze z udziałem obywateli, na przykład w Radzie Obywatelskiej, która w komunikacji łączy ze sobą różne podmioty.

Planujemy również zająć się na płaszczyźnie lokalnej kwestią zmian klimatycznych pod hasłem „Zintegrowany klimat”. W tej chwili wygląda to tak, że Miasto Akwizgran nie jest nawet w stanie zrekompensować straty drzew. Nie wspominając już o sfinansowaniu tych, które chcemy dodatkowo zasadzić w mieście, by polepszyć tutejszy klimat. Jest to przedsięwzięcie, które podejmiemy wkrótce.

Jaki projekt jest, Pani zdaniem, szczególnie ważny dla kobiet w Pani powiecie?

Dla kobiet ważna jest zmieniająca się kultura, dzięki czemu stają się one bardziej widoczne. Udało się to już ze mną jako nadburmistrzynią. Znajdzie to również odzwierciedlenie w moim zespole, z którym pracuję merytorycznie, i z którym podejmę się zadań na przyszłość. Także zarząd administracji jest teraz żeński – nie w stu procentach, ale jest w nim więcej kobiet niż mężczyzn.

W moim biurze będzie więcej modeli niepełnoetatowych, czyli struktur pracy przyjaznych dla rodzin. Wspólnie z biurem ds. równouprawnienia zajmę się kwestią języka w administracji, przy czym potrzebne jest tutaj sporo wyczucia. Dowiedziałam się, że moja dyrektywa, aby stosować teraz wszędzie określenie „nadburmistrzyni” zamiast „nadburmistrz”, doprowadziła do tego, że całe palety kopert z dotychczasowym nadrukiem „nadburmistrz” zostaną wyrzucone. To też nie jest oczywiście rozwiązaniem. Muszę zatem działać uważnie, ponieważ praktyczne konsekwencje tego rodzaju zmian sięgają podstawowych poziomów administracji.

Kolejny mój projekt to silniejsze skomunikowanie kobiet, kobiet na decydujących stanowiskach. Mam zamiar wspierać sieć silnych kobiet w Akwizgranie, aby mocniej je zintegrować w kwestię kształtowania miasta, tworząc w ten sposób ekwiwalent dla tradycyjnych sieci dla mężczyzn.

To jest dobre hasło: skomunikowanie. Skomunikowanie jest ważnym elementem Programu Mayoress, realizowanego przez EAF Berlin (Europäische Akademie für Frauen in Politik und Wirtschaft, Europejska Akademia na rzecz kobiet w polityce i gospodarce), w ramach którego umożliwiamy kontakty między burmistrzyniami z wielu krajów. Co mogą zrobić kobiety rządzące miastami w Unii Europejskiej na rzecz równouprawnienia i wspólnych wartości?

Ważne jest, żebyśmy jako gospodynie miast nawiązały kontakt i wspierały się nawzajem. Także wybory we Francji były bardzo zielone i feministyczne. Chciałam zaprosić burmistrzynię Strasburga w roli mówczyni na inaugurację mojego stanowiska, aby podkreślić temat równouprawnienia, które stawiamy też w Europie na wyższej pozycji w naszej agendzie. Ponadto potrzebne jest więcej kwot tam, gdzie kobiety napotykają na opór.

Na podstawie naszego doświadczenia przyznaję Pani rację. Podobnie rzecz przedstawia się we Francji, w Polsce i Austrii, krajach biorących udział w naszym Programie Mayoress. Choć istnieją oczywiście różnice w sferze ustaw parytetowych i prawa wyborczego.

Obecnie jestem jeszcze przewodniczącą organizacji kobiecej Frauennetzwerk Aachen w rejonie tutejszych miast. Przeprowadziliśmy analizę wyborów samorządowych. Okazało się, że Rada Miejska w Akwizgranie z udziałem 45 procent jest tak kobieca, jak jeszcze nigdy. Lecz zasadnicze pytanie brzmi: czy kobiety są odpowiednio reprezentowane w gremiach decydujących? Jeśli chodzi o nadburmistrzynie, to z 10 procentami jesteśmy poniżej adekwatnej liczby. Musimy jeszcze wiele zrobić, żeby kobiety równoprawnie miały swój udział w sprawowaniu władzy.


Sibylle Keupen Rozmowa wywiadSibylle Keupen pochodzi z Mayen w Nadrenii-Palatynacie. Po ukończeniu szkoły studiowała pedagogikę w Trewirze. W wieku 25 lat przeprowadziła się do Akwizgranu, gdzie przez wiele lat działała w katolickich stowarzyszeniach młodzieżowych, w ruchu pokojowym, polityce kobiet oraz pracowała z bezrobotnymi. W 1994 r. została szefową centrum oświatowego Bleiberger Fabrik w Akwizgranie. Do niedawna w wolnym czasie angażowała się jako aktorka w niezależnych teatrach.


Anna Stahl-CzechowskaAnna Stahl-Czechowska pracuje w EAF Berlin jako ekspertka zajmująca się gender, migracją i polityką. Do jej aktualnych projektów należy MAYORESS, projekt UE dotyczący burmistrzyń w Polsce, Austrii, Francji i Niemczech.


Europejskiej Akademii na rzecz Kobiet w Polityce i Gospodarce (Berlin)Wywiad powstał w ramach projektu: „Mayoress – Promoting Women in Local Leadership”  Europejskiej Akademii na rzecz Kobiet w Polityce i Gospodarce (Berlin) i ukazała się pierwotnie na stronie: www.mayoress.org

nv-author-image

Rozmowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *