„Latająca akademia” Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich

Przedsięwzięcie, które  kształci i informuje o Polsce w czasie drugiej wojny światowej

Od pewnego czasu trwa debata, w jaki sposób w Niemczech należy upamiętnić okupację Polski w czasie drugiej wojny światowej. Jedną z koncepcji jest „pomnik polski”[1] w centrum Berlina. Projekt zainicjowany w 2017 roku, w którego inicjatywę budowy mocno zaangażował się  Niemiecki Instytut Spraw Polskich (Deutsches Polen-Institut; DPI). Druga koncepcja, to mniej lub bardziej, nawiązujące do tematu pamięci centrum dokumentacji. We wszystkich propozycjach zbyt małą wagę przywiązuje się do zasadniczego czynnika, a mianowicie do tego, aby poprzez pracę edukacyjną  przekazywać społeczeństwu niemieckiemu wiedzę o niemieckich zbrodniach w okupowanej Polsce. Właśnie temu  ma służyć projekt „Latającej Akademii” DPI.

Łatwo spierać się o to, jak powinien wyglądać pomnik, stała instalacja artystyczna czy budynek muzealny, i który z nich miałby większą siłę oddziaływania. Natomiast  pojęcie „edukacja”, które  brzmi dość mgliście, jest już szerszym polem działania. Zawiera ogromny potencjał, jeśli chodzi o tworzenie „żywego” projektu na rzecz kultury pamięci; projektu, który nie chce niczego odkreślać grubą kreską, ale otwiera perspektywy, przekazując wiedzę jak najszerszej publiczności. Edukacja pomaga również rozwijać emocjonalne podejście do tematu, ponieważ tylko ci, którzy wiedzą i rozumieją, mogą odczuwać empatię. W tym właśnie tkwi sedno sprawy, że społeczeństwo niemieckie niewiele wie na temat cierpienia Polaków w czasie II wojny światowej. Inwazja niemiecka z 1939 roku i okrutny terror okupacyjny jest do dziś niezaleczoną raną w Polsce. Podstawowa idea, jaka przyświecała sygnatariuszom inicjatywy na rzecz powstania „pomnika polskiego”, to właśnie budowanie tej wiedzy i empatii.

Co można osiągnąć dzięki pracy edukacyjnej?

Podczas pracy edukacyjnej ludzie spotykają się z innymi, rozmawiają i uczą się , co odbywa się przede wszystkim w formie zinstytucjonalizowanej. Kształcenie inicjowane i kierowane jest najczęściej przez profesjonalistów, ale w zależności od danej sytuacji edukacyjnej odbywać się też może na zasadzie wolontariatu. Nowoczesny i trwały proces uczenia polega jednocześnie na partycypacji i doświadczeniu oraz nawiązuje do wiedzy uczestników w zależności od środowiska, z jakiego się wywodzą. Dodatkowo mogą i powinny wytworzyć się tematyczne sieci kontaktów, które będą rozprzestrzeniać treści na zasadzie synergii i stymulować pozytywne skutki procesu długo po zaistnieniu konkretnej sytuacji edukacyjnej.

Aspekt edukacyjny stanowi naturalne uzupełnienie tradycyjnej koncepcji miejsca pamięci i odpowiada duchowi czasu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że konkretną problematykę należy uczynić bardziej zrozumiałą i dostępną dla opinii publicznej. Ponadto proces ten musi przebiegać niezależnie od danego kontekstu czasowego, lecz z pokolenia na pokolenie, nawet gdy naoczni świadkowie już nie żyją i nie odbywają się żadne upamiętniające uroczystości. Dzięki pracy edukacyjnej rdzeń zobiektywizowanej pamięci w pewnym sensie uwalnia się – na przykład od pomnika – i staje się niezależny; powoli przechodzi od pamięci komunikatywnej do kulturowej, do obecnego kanonu edukacyjnego danego społeczeństwa. Jako że ten kanon edukacyjny nie jest sztywny, lecz z biegiem czasu można go kształtować, to praca edukacyjna ma wpływ na kolejny, nowy kanon edukacyjny.

W ciągu kilku lat wspierania prac nad inicjatywą „pomnika polskiego” coraz częściej odnoszę wrażenie, że pożądany dla pamięci zbiorowej cel, jakim jest wypełnienie luk w świadomości historycznej, nabrał już kształtów chociażby dzięki temu, że temat intensywnie jest dyskutowany. „Pomnik polski” ugruntował się w świadomości niemieckiej opinii publicznej jako potencjalny projekt porozumienia i zrozumienia. Pod tym względem powstał już zatem „wirtualny” albo „intelektualny pomnik”, który zyskał na znaczeniu przede wszystkim dzięki medialnym imprezom organizowanym przez DPI, licznym wywiadom oraz publikowanym i regularnie rozsyłanym materiałom informacyjnym. Ponadto zwolennicy powstania pomnika, naukowcy i dziennikarze tworzą sieć kontaktów polsko-niemieckich, która projektowi nie tylko jest przychylna, ale udziela mu również konstruktywnego i krytycznego wsparcia.

„Latająca akademia”

Ale co ma dokładnie oznaczać pomysł „latającej akademii”[2], który zaproponowaliśmy w ramach inicjatywy „polskiego pomnika” i który chcielibyśmy zrealizować w przyszłości? Jakimi konkretnymi tematami akademia miałaby się zajmować? Do jakich grup odbiorców docelowo się zwrócić i jakie działania zainicjować? I jaki pożytek ostatecznie byłby z tej akademii?

DPI chce stworzyć platformę, która będzie kształcić i przekazywać informacje o Polsce w czasie II wojny światowej. Chodzi tutaj o interdyscyplinarną ofertę dla szerokiej publiczności w Niemczech w rozumieniu „edukacji obywatelskiej” (koncepcja „civic/citizenship education”). Jednocześnie platforma ta ma stworzyć sieć powiązań dla istniejących już ofert i ekspertyz, unikając – na ile to możliwe – ich powielania, lecz nawiązując do nich kreatywnie. „Latająca akademia” byłaby koordynowana przez DPI. Ten wieloosobowy zespół, uzupełniony przez grono doradców i akademickich znawców spraw Polski i Europy Wschodniej, w idealnym przypadku byłby aktywny na terenie całej Republiki Federalnej Niemiec, jak też poza jej granicami.

W przypadku tych dwóch ostatnich założeń szczególnie istotna jest współpraca z instytucjami z Niemiec i zagranicy, które w tych dziedzinach już są aktywne.  Fundacje, stowarzyszenia i kluby, jak też uczelnie i podmioty zajmujące się edukacją społeczno-polityczną należy postrzegać jako elementy tworzące sieć kontaktów.

Wstępne badania ujawniły na przykład pewien interesujący fakt. Otóż formaty historyczne w większości niemieckich placówek kształcenia społeczno-politycznego nie wyznaczają głównego kierunku tematycznego[3]; istnieje na przykład tylko kilka pojedynczych ofert dotyczących okresu okupacji niemieckiej w Polsce. Jeśli myślimy jednak o aktywizującej edukacji, która ma mieć pozytywny wpływ na polsko-niemieckie zrozumienie, przyszłość demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, to ten stan rzeczy należałoby zmienić. Dlatego DPI ze swoim pomysłem „latającej akademii” miałby  od razu pole do działania.

Konkretne tematy, którymi mogłaby zająć się akademia, miałyby oczywiście przede wszystkim charakter historyczny: począwszy od przekazania faktów o historii stosunków polsko-niemieckich, niemieckiej okupacji ziem polskich (jak również państw ościennych), przymusowych wypędzeń, przymusowej pracy i przymusowej germanizacji, losu Polaków w obozach koncentracyjnych, dipisach z Polski i Europy Wschodniej w Niemczech, kończąc na innych grupach ludzi dotkniętych okupacją w Polsce w latach 1939-1945, uwzględniając przy tym kontekst transgraniczny. Na tej podstawie można również poruszyć takie tematy kultury pamięci jak na przykład: ogromna ilość polskich (i innych) miejsc upamiętniających II wojnę światowej w Niemczech, czy też polskie doświadczenia przemocy i ich skutki w innych krajach i regionach Europy. Możliwe są dalsze interdyscyplinarne odniesienia do okresu powojennego i teraźniejszości.

Edukacja dla kogo?

Oferty edukacyjne mogą być tworzone dla różnych grup docelowych, jak np. dla multiplikatorów w zakresie kształcenia dorosłych, dla młodzieży, nauczycieli, pedagogów w kształceniu pozaszkolnym, jak też dla naukowców.

W zależności od grupy docelowej, wybierane i stosowane będą różne materiały i metody, a w razie konieczności tworzone będą nowe. Oprócz klasycznych, bezpośrednich metod kształcenia można stosować na czas pandemii także cyfrowe i hybrydowe rozwiązania (mieszanka formatu realnego i wirtualnego). W dalszym ciągu można jednak sięgać również po solidnie opracowane i bardziej tradycyjne narzędzia edukacyjne, takie jak publikacje i wystawy.

W Niemieckim Instytucie Spraw Polskich od dawna istnieją takie zakresy działań, którymi „latająca akademia” mogłaby bezproblemowo się zająć. Na przykład dla zainteresowanej publiczności odbyły się liczne imprezy towarzyszące w ramach projektu „pomnika polskiego”. Z wydarzeń w ostatnim czasie należy wymienić zorganizowanie godziny pamięci 1 września 2020 r. w Berlinie (również online[4]), czy też projekcję częściowo animowanego filmu pt. „POLSKA 39. Jak niemieccy żołnierze stali się mordercami”, połączoną z dyskusją na temat niemieckiej pamięci o inwazji na Polskę i początku II wojny światowej[5] (wydarzenie transmitowane było na Facebooku). W zakresie edukacji szkolnej Niemiecki Instytut Spraw Polskich może wykorzystać kompetencje i doświadczenia, które zdobył w całych Niemczech dzięki platformie internetowej Polen in der Schule[6] (Polska w szkole) i PolenMobil[7] (mobilna oferta promocyjno-edukacyjna).

„Latająca akademia” jako miejsce przyszłości

Jaki pożytek ma przynieść praca „latającej akademii”? Tylko akademia jest w stanie sprawić, że projekt „polskiego pomnika” będzie nieustannie żywy i aktywizujący. Wzbogacone o praktyczną ofertę edukacyjną „latającej akademii” i liczne spotkania z ludźmi, nowo utworzone miejsce pamięci o okupacji niemieckiej w Polsce byłoby nie tylko upamiętnieniem tamtych wydarzeń, ale także nośnikiem nadziei na przyszłość, gdzie wychodząc od wiedzy o okrutnej okupacji niemieckiej, można wyznaczyć w duchu pokoju drogę dla wspólnej przyszłości polsko-niemieckiej w Europie i gdzie w najlepszym razie można uzyskać wiedzę promującą demokrację.

 

Z języka niemieckiego przełożył Konrad Miller

 

 

 

[1] Pomnik w centrum Berlina ku czci ofiar niemieckiej okupacji Polski w latach 1939-1945, s. https://www.polendenkmal.de/.

[2] Nazwa nawiązuje do pojęcia „latający uniwersytet”, czyli do formy studiowania i uczenia się w polskim państwie podziemnym, której początki sięgają przełomu XIX i XX w., a w czasach komunizmu kontynuowana była przez kręgi opozycyjne w ramach wychowania obywatelskiego.

[3] Zob.: https://www.adb.de/arbeitsfelder.

[4] Zob.: https://www.polendenkmal.de/termine/archiv/gedenken-an-den-dt-ueberfall-auf-polen-2/.

[5] Zob.: https://www.polendenkmal.de/termine/archiv/film-polen-39-wie-deutsche-soldaten-zu-moerdern-wurden-und-diskussion/.

[6] Zob.: https://www.poleninderschule.de/.

[7] Zob.: https://www.poleninderschule.de/polenmobil.

nv-author-image

Emilie Mansfeld

studiowała europeistykę, współpracownica naukowa i koordynatorka projektu "Polski Pomnik" berlińskiego biura Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *