Zagubiony środek, czyli co dalej z CDU?

W poszukiwaniu partii, która zabłądziła w centrum władzy

Partia CDU straciła grunt pod nogami – tracąc przy tym  poczucie takich wartości jak ojczyzna, tradycja i kultura. Od prawie 15 lat tak CDU, jak i rządem federalnym, kieruje Angela Merkel. Niektórzy postrzegają ją już jako wieczną kanclerz. Merkel nie działa jak polityk jednej partii (niegdyś narodowo-konserwatywnej), lecz jako polityk całego bloku, eklektycznej ideologii, którą można by nazwać progresywnym globalizmem lub progresywnym neoliberalizmem. Jego sedno stanowi nowa inicjatywa Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), a celem jest podpisanie nowej globalnej “umowy społecznej”, która ma stworzyć symbiozę kapitalizmu i socjalizmu. Takich słów jak “wolność” i “demokracja” nie znajdziemy w deklaracji na temat “Wielkiego Resetu” czy też wielkiej transformacji, jak opisała to Merkel w swoim przemówieniu w Davos w 2019 roku. W rzeczywistości taka “umowa społeczna” nie może zostać zawarta (jaka ponadnarodowa instancja mogłaby dać temu legitymację?), a ma być stopniowo narzucana światu przez globalistycznych aktorów. To, co na stronie internetowej WEF sformułowano w górnolotnych słowach, brzmi jak projekt dominacji globalnej elity kosztem obywateli.

Uczniowie, którzy uczęszczają dziś w Niemczech do dziesiątej klasy, nie przeżyli w swoim dotychczasowym życiu innej kanclerz niż Angela Merkel, a kraj, w którym dorastali został przez tę polityk zasadniczo zmieniony. Ponad 17 lat Angela Merkel stała na czele partii, kierując nią do dziś. Długie kanclerstwo Merkel zdaje się być czasem bez zegarków. Pasożyt braku alternatywy toczy kraj. Dawne współzawodnictwo idei, stanowiące rdzeń demokracji, z każdym dniem jest coraz bardziej wypierane przez kwestie natury moralnej. Fakt, że partie wchodzące w skład Bundestagu – za wyjątkiem Lewicy i Alternatywy dla Niemiec – prawie nie różnią się w kwestiach zasadniczych, świadczy nie tylko o konsensusowym charakterze kultury politycznej w Niemczech, lecz również i o tym, że idea progresywnej globalizacji na dobre zakotwiczyła się w szeregach rządzącej od 15 lat CDU. I ma to poważne skutki dla wewnątrzpartyjnego dyskursu. Nawet jeśli CDU jeszcze raz wygra w wybory do Bundestagu i następnie stworzy upragnioną koalicję z Zielonymi, będzie to tylko pyrrusowym zwycięstwem dla merytorycznie wyjałowionej i w gruncie rzeczy zdezorientowanej partii. Dotychczasowy brak zmiany kierunku, odnowy w rządzie i partii, doprowadził do panowania systemu posłuszeństwa, w którym nagradza się nie za krytyczne myślenie, lecz za dobre sprawowanie. W CDU nie działają “partyjni rebelianci”, nie ma miejsca na zasadnicze czy programowe spory, nie ma starań w kierunku obrania jakiegoś kursu. Inicjatywa UniaWartości (WerteUnion) jest bezlitośnie zwalczana i spychana na margines. Trucizną władzy jest sama władza i działa ona powoli, lecz im dłużej się ją przyjmuje, tym większy rozkład powoduje.

Najpierw CDU posiadała władzę, a teraz władza trzyma tę partię w garści, nie dając jej już oddychać. Przywołując stwierdzenie Lorda Actona, które często cytowano przed i w trakcie pokojowej rewolucji 1989 roku, należy powiedzieć: „Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie”. Katolicki i liberalny Lord Acton skomentował wówczas dogmat nieomylności, który papież zamierzał ustanowić, co miało też miejsce podczas Soboru watykańskiego I. Ale stwierdzenie Actona czerpie swoją aktualność z nowego dogmatu nieomylności, które CDU i media stosują w odniesieniu do Merkel. Jeśli media mówią o Merkel, że przemyśliwuje rzeczy zaczynając od końca, pojawia się pytanie natury poznawczej, co tym “końcem” jest, przy czym pod względem logicznym dochodzi się do jedynie dwóch wniosków. Skoro kanclerz Niemiec przypisywane są wręcz boskie zdolności, to skoro jedynie Bóg zna koniec – wiedza ta jest wymagana, kiedy przemyśliwuje się rzeczy zaczynając od końca, albo koniec polega na wyobrażeniu sobie celu, do jakiego kanclerz dąży od samego początku.

Kiedyś CDU była “partią Niemiec”. Podczas imprezy z okazji zwycięstwa w wyborach 2013 roku kanclerz wyrwała z ręki kolegi z partii chorągiewkę w barwach Niemiec, którą on radośnie machał – i odłożyła ją na bok. Rzadko kiedy zachowanie ma tak symboliczną wymowę. I nie chodziło tutaj o banderę wojenną III Rzeszy, lecz o czarno-czerwono-złotą flagę niemieckiej demokracji, o flagę wolności, o flagę Kościoła Świętego Pawła (Frankfurckiego Zgromadzenia Narodowego), której Merkel pozbyła się w przypływie wyraźnego zniesmaczenia.

CDU cieszyła się opinią partii bezpieczeństwa wewnętrznego, praworządności i kompetencji w kwestiach gospodarczych – nie pozostało z tego nic.

To oczywiste, że istotą partii jest dążenie do władzy w celu realizacji politycznych celów, które z kolei formułują interesy polityczne, gospodarcze i kulturowe, w międzyczasie pojawia się jednak pytanie: jakie, czy czyje interesy reprezentuje CDU, do przeforsowania jakich celów potrzebuje ona władzy?

Społeczna gospodarka rynkowa pod hasłem “dobrobyt dla wszystkich” i Plan Marshalla zapewniły nie tylko cud gospodarczy, ale także rozwój Republiki Federalnej jako republiki parlamentarnej Niemców. Hymnem narodowym według tekstu Hoffmanna von Fallerslebena nawiązano do tradycji demokratycznych lat 1848/49 i Kościoła Świętego Pawła. Przez orientację na Zachód CDU stworzyła fundament dla awansu Republiki Federalnej i wykorzystała w końcu historyczną szansę zjednoczenia Niemiec. Przede wszystkim CDU udało się stworzyć wizerunek partii obywatelskiego środka, będącej polityczną ostoją także dla pracowników, konserwatystów i liberałów. Biorąc za punkt odniesienia przestarzały już w obliczu socjologicznego rozwoju społeczeństwa schemat lewica –  prawica, CDU była klasyczną partią centroprawicową.

Kanclerstwo Angeli Merkel zmieniało to z uporczywą siłą. Najpierw partia straciła te talenty, które nie zamierzały przyłączyć się do kursu Merkel, polegającego na pozbawianiu partii zasadniczych treści. Po tym, jak kanclerz Niemiec i prezeska partii z taktyczną umiejętnością dostosowała aparat partyjny do własnych potrzeb, pod pojęciem asymetrycznej demobilizacji dokonała zwrotu w lewo. CDU pod przewodnictwem Merkel coraz mniej różni od Zielonych, od SPD, a także od Lewicy. Partia zmieniła się nie do poznania. Poprzez przejęcie i propagowanie teorii spiskowej o zwrocie społeczeństwa na prawo, sformułowanej w 1992 roku przez Jürgena Trittina w książce Die Gefahr aus der Mitte. Die Republik rückt nach rechts (Niebezpieczeństwo z centrum. Republika skręca w prawo), wyeliminowano z partii zwolenników gospodarki liberalnej i konserwatystów. Z normalnej deklaracji pozycji politycznej, mianowicie z “prawicy” jako przeciwieństwa “lewicy”, uczyniono stygmat, niemalże kategorię nadającą się do rozstrzygnięcia przed sądem. W książce Trittina chodzi o klasyczną teorię spiskową, co można rozpoznać choćby po tym, że od 1968 roku do dnia dzisiejszego oś Republiki Federalnej przesuwana była na lewo i w najbliższej przyszłości z pomocą CDU pod rządami Merkel będzie w tym kierunku przesuwana dalej. Likwidacja obowiązkowego poboru do wojska, tak zwany przełom energetyczny, ratunek dla Grecji, małżeństwa dla wszystkich, masowa imigracja, akceptacja dla likwidacji klauzuli no bail-out nie są doprawdy “tematami prawicowymi”, a nawet nie tematami politycznego środka.

Po osłabieniu SPD to CDU jako ostatnia “partia ludowa” ponosi gigantyczną odpowiedzialność za przyszłość Republiki Federalnej, za dobrobyt i dalsze istnienie narodu, który coraz częściej postrzegany jest jako relikt przeszłości. Ma to ogromne skutki dla statyki politycznej i więzi społecznych. Kanclerz, zwłaszcza w ostatnich latach jej urzędowania, działa raczej jak “kanclerz świata”, dla której na pierwszym miejscu niekoniecznie stoją interesy, dobrobyt i przyszłość narodu niemieckiego, i która dąży do “wyższych” celów, takich jak wspomniane inicjatywy WEF. Nie wolno przy tym zapominać, że państwo narodowe nie zostało odłożone ad acta i nadal pozostaje najważniejszym punktem odniesienia dla większości obywateli, a ponadto dysponuje silną demokratyczną legitymizacją i zdolnością działania. W początkowej fazie pandemii koronawirusa widać to było to szczególnie wyraźnie. Dlatego CDU powinna, zwłaszcza w obliczu malejącego poparcia wśród wyborców, przejść wewnętrzny proces reorientacji.

Musi się zdecydować, czy chce być nadal partią ludową czy kolejną progresywną partią, czy ma zamiar bronić wolności i dobrobytu Niemiec w obliczu paradygmatycznych zmian XXI wieku. Jeśli chce pozostać niemiecką partią ludową, musi bronić społecznej gospodarki rynkowej przeciwko ekosocjalistycznym pokusom, stawiając na samodzielność, konkurencyjność i własną odpowiedzialność, nie zapominając, że tylko wolność gospodarcza zapewnia wolność polityczną. Musi się przeciwstawić finansjalizacji przez progresywny globalizm i zredukować zagrażającą egzystencji zależność w ramach międzynarodowego podziału pracy, zwłaszcza zależność od Chin. Nie wolno zrezygnować z antytotalitarnego konsensusu w walce z neototalitarnymi trendami. Należy ponownie zdynamizować demokrację poprzez reformę, która przejdzie do prostej ordynacji większościowej i do ograniczenia legislatury. Jeśli CDU zamierza wzmocnić ideę europejską, musi z jednej strony wspierać organy UE, zwiększając ich zobowiązanie wobec suwerena, a z drugiej strony przyśpieszyć debiurokratyzację i uczynić subsydiarność podstawową zasadą.

Społeczeństwo pluralistyczne potrzebuje konserwatywnej siły, która wyrównuje i pośredniczy. Jeżeli CDU chce kontynuować swoją wielką historię, musi przyjąć dla Niemiec pozycję nowoczesnej partii centroprawicowej z jasnym konserwatywnym profilem, aby ponownie obsadzić powstałą już próżnię w politycznym centrum. Czy ma jeszcze na to siłę, na razie nie wiadomo. Najbliższe wybory do Bundestagu nadadzą kierunek nie tylko tej partii, ale i całym Niemcom.

 

nv-author-image

Klaus-Rüdiger Mai

Klaus-Rüdiger Mai, doktor filozofii, pisarz i publicysta. Studiował germanistykę, historię i filozofię, autor licznych biografii, książek popularnonaukowych z zakresu historii, esejów, recenzji, felietonów politycznych i powieści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *